Dzisiejszy sprzęt studyjny - nawet przeznaczony do homerecordingu - jest dobrej jakości. Monitory studyjne zazwyczaj grają równo w zakresie 6dB lub lepiej. Wzmacniacze mają jeszcze bardziej liniową charakterystykę. Mikrofony, preampy, są również dobrej jakości.
Jednak w pewnym momencie, większość osób zajmujących się produkcją muzyki zauważa, że przychodzi moment, w którym czegoś brakuje ich nagraniom. Szukają problemu w monitorach studyjnych, mikrofonach, preampie, a czasem nawet w kablach.
Jednak to co ich ogranicza, to najczęściej słabe warunki akustyczne pomieszczenia, w którym tworzą muzykę/nagrywają muzykę/miksują nagrania.
Wahania w dolnym zakresie pasma w przeciętnej wielkości pomieszczeniu nierzadko sięgają kilkudziesięciu dB i więcej. Tak, kilkudziesięciu dB. Co daje nam w tym momencie odsłuch na monitorach o charakterystyce przenoszenia -3/+3dB? Nic.
Odpowiedź pomieszczenia i tak całkowicie zniekształci ten wynik.
Bardzo łatwo można to zweryfikować, wykonując pomiary w Twoim pomieszczeniu.. Przeciętne wyniki zawierają się więc raczej w mało imponującym zakresie, np. -17/+17dB. Praca w ta takich warunkach akustycznych, jest bardzo trudna.
Sama odpowiedź pomieszczenia to jednak nie wszystko:
Oprócz samej odpowiedzi częstotliwościowej, drugim problemem jest nierównomierny czas pogłosu. Typową sytuacją w niezaadaptowanym, nawet umeblowanym pomieszczeniu, jest odpowiedź podbita w 2,3 częściach pasma. Te częstotliwości potrafią wybrzmiewać przykładowo 1,5 sekundy, podczas gdy reszta częstotliwości wybrzmiewa np. 0,5 sekundy.
Słuchając takiej podbitej częstotliwości, słyszymy nieprzyjemne dudnienie.
Dodatkowo, obecność monitorów blisko ściany powoduje spore dziury w odpowiedzi pomieszczenia (to również sytuacja typowa!).
Ok, ale co to dla nas oznacza w praktyce?
Wyobraźmy sobie parę scenariuszy z perspektywy osoby zajmującej się produkcją muzyki/miksem nagrań:
Scenariusz 1:
Producent tworzy nowy utwór. Jest na etapie dobierania stopy. Przegląda bibliotekę brzmień i po drodze znajduje jeden sampel, który - jak mu się wydaje - pasuje idealnie. Jednak w kontekście miksu coś nie gra, stopa ma za dużo środka. Dlatego nasz muzyk wybiera następną stopę z biblioteki. Trafia na taką, która odpowiada mu bardziej. W końcu, nasz muzyk zabiera zmiksowany utwór do sprawdzenia w aucie. Okazuje się, że miks brzmi zbyt lekko, stopa brzmi słabo, gra samym środkiem. Co stało się po drodze?
W pierwszym momencie, producent wybrał idealną stopę.
To, czego nie wiedział, to to, że stopa która wybrał, miała ton podstawowy na wysokości 70Hz, z kolei jego pokój ma dziurę w odpowiedzi pomieszczenia akurat pomiędzy 70-75Hz. Dlatego odebrał pierwszą stopę jako zbyt lekką, co nie było prawdą - brzmienie stopy zostało zafałszowane przez pomieszczenie.
"Idealna stopa" miała z kolei za mało dołu i tym samym, za dużo środka/góry. Tylko, że w tym wypadku ton podstawowy stopy znajdował się akurat na wysokości 50Hz, gdzie odpowiedź pomieszczenia była podbita i dodatkowo czas wybrzmienia tej częstotliwości był 3x dłuższy, niż dla reszty pasma. Tak długi czas pogłosu jeszcze bardziej zwiększał wrażenie, że stopa zawiera dużo niskich częstotliwości.
Scenariusz 2:
Stworzyliśmy utwór, który ma zawierać nagrane partie wokalne.
Wokale zostały nagrane w kabinie wytłumionej gąbką o grubości paru cm.
Podczas miksu, okazało się, że wokal nie chce "kleić się" z miksem. Wokal zdawał się mieć za dużo energii w okolicach 200-600Hz. Żeby wokal nie był „zamulony”, realizator musiał wyciąć sporo niskiego środka na wysokości 400Hz. Po tej operacji okazało się jednak, że wokal zdaje się mieć nieprzyjemne, ostre brzmienie. Przywracając częstotliwość 400Hz, wokal znów stał się zamulony i nie kleił się z miksem.
Gdzie leży problem?
Problemem jest niewielka, źle wytłumiona kabina. Ze względu na niewielkie wymiary, mody dla tego pomieszczenia znajdują się wyżej, wpływając przez to mocniej na zakres pasma, w którym zawarty jest głos ludzki. Gąbka „piramidka” użyta do wytłumienia kabiny ma tylko 2-7cm grubości i pochłania bardzo niewiele częstotliwości poniżej 500Hz. W efekcie uzyskujemy wokal, który ma bardzo krótki czas pogłosu w zakresie od 500Hz w górę, natomiast poniżej 500Hz, nie zmienia się praktycznie nic. Dlatego niższe częstotliwości wybrzmiewają w tej kabinie 2-4x dłużej, niż wysokie – czego efektem jest oczywiście „zamulony” wokal, który bardzo ciężko zmiksować z muzyką.
Scenariusz 3:
Ten scenariusz jest podobny do scenariusza nr 1, z tym, że dotyczy osoby, która przeprowadza miks nagrania. Nasz realizator otrzymał od klienta ślady do miksu. Pokój naszego realizatora ma dziurę w odpowiedzi na wysokości 70Hz, 250Hz oraz podbite częstotliwości 50Hz (czas pogłosu 1.2 sekundy) i 100Hz, przy czym średni czas pogłosu w tym pomieszczeniu wynosi 400ms.
Po miksie, bardzo często podczas odsłuchu materiału w samochodzie/innym pomieszczeniu okazuje się, że stopy/basu jest za dużo/za mało. Czasami okazuje się, że nasz realizator zbyt mocno podbija częstotliwość 250Hz dla śladu werbla/basu, gdyż nieświadomie próbował skompensować 20 decybelową dziurę w odpowiedzi pomieszczenia.
Rozwiązanie:
Co można zrobić, żeby poprawić akustykę swojego pomieszczenia?
Obecnie, prawdopodobnie najłatwiejszym, najtańszym i najbardziej skutecznym rozwiązaniem jest zastosowanie szerokopasmowych absorberów – pułapek basowych. Te panele akustyczne, ze względu na fakt, że nie są ustrojami strojonymi, działają w szerokim zakresie częstotliwości, tym samym działając na wszystkie mody pomieszczenia. Takie panele najskuteczniej pochłaniają bas, gdy umieszczone są w narożach pomieszczenia (i dodatkowo w paru innych, z góry określonych miejscach).
Idealnym dodatkiem do szerokopasmowych absorberów są również rezonatory Helmholtza, które idealnie łagodzą najniższe rezonanse.
Zastosowanie takich paneli pozwala wyrównać odpowiedź pomieszczenia, wytłumić podbite częstotliwości, zlikwidować dziury w odpowiedzi pomieszczenia, a także zredukować zbyt długi czas pogłosu. Dźwięk staje się równy, precyzyjny, skupiony. Praca w zaadaptowanym pomieszczeniu jest szybsza, łatwiejsza i przyjemniejsza.
Jakich rezultatów można się spodziewać po adaptacji? Dla osób ciekawych, jak wygląda sytuacja w typowym, niewielkim (4.1 x 3.4. x 2.55m), przeciętnie umeblowanym pomieszczeniu przed i po adaptacji akustycznej, zapraszamy do zapoznania się z krótkim materiałem: Aku Pro - Rezultaty Adaptacji. W podanym linku, przeprowadzona adaptacja akustyczna jest podstawowa – zostały użyte tylko 4 pułapki basowe w tylnych narożach pomieszczenia - mimo wszystko, w efekcie uzyskano istotną poprawę warunków akustycznych.
Jeśli zainteresował Cię ten artykuł
Zapisz się na nasz newsletter, co daje Ci szereg korzyści:
-specjalne promocje cenowe na nasze produkty, dostępne tylko przez newsletter
-krótkie, darmowe kursy dotyczące akustyki pomieszczeń dostępne tylko przez newsletter
-informacje o nowych produktach
-możesz się spodziewać 1-2 wiadomości na miesiąc